Wiedźmin – fenomen Białego Wilka

Andrzeja Sapkowskiego można lubić lub nie. Jest niewątpliwie dość ekscentryczną postacią w polskim i światowym świecie literackim. O jego nieporozumieniach, delikatnie mówiąc, z CD PROJEKT RED, czyli producentami gier komputerowych było swego czasu głośno. Powodem była gra, która powstała na podstawie jednej z najsłynniejszych sag fantasy w polskiej literaturze. Mowa oczywiście o serii książek i opowiadań pt.: “Wiedźmin”. Panowie “trochę” nie dogadali się w sprawie finansów, więc każdy poszedł w swoją stronę.

 

Geralt z Rivii w wersji CD PROJEKT RED

“Wiedźmin” jest książką, która inspiruje na wiele sposobów. Kręcono na jej podstawie filmy i seriale, ilość gadżetów, strojów czy dekoracji z motywami tej sagi jest niezliczona. W dużej mierze do olbrzymiego wzrostu popularności tej fantastycznej powieści przyczyniła się polska grupa producentów gier komputerowych, czyli CD PROJEKT RED. W 2007 stworzyli oni “Wiedźmina” – grę na PC, która spotkała się z wielkim sukcesem, i już w 2008 roku ukazała się wersja rozszerzona. W 2011 roku do sklepów trafiła gra “Wiedźmin 2: zabójcy królów” w wersji na PC. W 2012 roku doczekała się wersji na konsole. Na największy hit tej serii trzeba było jednak poczekać do 2015 roku. Wtedy to na półki sklepowe trafił “Wiedźmin 3: Dziki Gon”. Gra dostępna była zarówno na PC jak i konsole. Ta część była kamieniem milowym w karierze ludzi z CD PROJEKT RED. Bardzo dobra grafika, świetny scenariusz, postaci jakby żywcem wyjęte z książek, do tego klimatyczna muzyka zespołu Percival Schuttenbach. Wszystko to spięte razem nie pozwalało się oderwać od gry. Okazała się ogromnym sukcesem kasowym na całym świecie i słowiański “Wiedźmin” stał się literacką gwiazdą.

 

“Wiedźmin” w wersji Netflixa

Andrzej Sapkowski nie wierzył do końca w sukces gry, więc nie był skłonny zbytnio w nią inwestować. Jednak chyba nawet sami jej twórcy nie spodziewali się aż takiego zachwytu na całym świecie i takiej sprzedaży. “Wiedźmin” stał się kultowy do tego stopnia, że platforma Netflix postanowiła stworzyć własny serial oparty na sadze Sapkowskiego z Henrym Cavillem w roli Geralta z Rivii. W tym przypadku Andrzej Sapkowski nie popełnił już błędu inwestycyjnego jak w przypadku gier komputerowych i podpisał z Netflixem konkretny kontrakt. Serial, mimo iż z samą książką niewiele ma wspólnego, jest raczej jej luźną adaptacją, to jednak odniósł również ogromny sukces. Henry Cavill, którego wybór do roli Geralta był w pierwszym momencie szokiem dla większości fanów książek, okazał się strzałem w dziesiątkę. Jest on bowiem wielkim fanem całej sagi, co doskonale widać w każdej scenie z jego udziałem. Ciekawe, do czego jeszcze “Wiedźmin” może zainspirować artystów?